Dlaczego wkładamy tyle wysiłku by nas dostrzeżono,
a równocześnie chcemy być niewidzialni?


I jestem i mnie nie ma

Melanie, mieszkanka Kalifornii, siedziała na kanapie w salonie, podczas gdy jej mąż chodził po całym domu szukając jej. Kilkakrotnie przechodził obok sofy, mijał Melanie w odległości kilkudziesięciu centymetrów, jednak jej nie widział. Sytuacja taka trwała około 10 minut, po czym kobieta ponownie stała się widzialna. Z kolei pewien mężczyzna doświadczył niewidzialności podczas przyjęcia u znajomych. W trakcie przyjęcia wyszedł na chwilę do łazienki. Po powrocie z łazienki do salonu próbował włączyć się do rozmowy z kilkoma osobami, jednak zupełnie bezskutecznie. Poprosił nawet swoją dziewczynę o papierosa, jednak z jej strony nie było żadnej reakcji. Towarzystwo sprawiało wrażenie, jakby zupełnie go ignorowało. Zdenerwowany sądził, że towarzystwo sobie z niego żartuje. Wrócił więc do łazienki, aby się tam uspokoić. Kiedy ponownie z niej wyszedł, wszystko wróciło do normy. Żaden z uczestników przyjęcia się jednak ani nie śmiał ani nie żartował.
 


Wszelkie prawa zastrzeżone © 2009