Czy niewidzialność jest możliwa?
Teoria dopuszcza, by światło opływało przedmioty, czyniąc je niewidzialnymi. Najnowsze osiągnięcia w dziedzinie nanotechnologii być może wkrótce pozwolą zastosować to zjawisko w praktyce.Można sprawić, żeby światło obiegło przedmiot i wróciło na swój dotychczasowy tor, tak jakby niczego w tym miejscu nie było. By ta sztuczka się udała, materiał okrywający ten przedmiot musi mieć bardzo precyzyjnie zaprojektowaną strukturę. Jeszcze do niedawna była to czysta fantazja opisywana czasem przez fizyków obdarzonych bogatą wyobraźnią. Tymczasem tego rodzaju tworzywa już powstają, więc nie ma technicznych przeszkód, żeby stworzyć kamuflaż zapewniający prawie całkowitą niewidzialność. Jak donosi najnowszy Science, magiczna peleryna niewidka Harry'ego Pottera czy kosmiczna zbroja myśliwego z filmu Predator już są w zasięgu ręki naukowców.
To nie skład chemiczny, a właśnie specyficzna struktura tworzywa decyduje o tym, że fale elektromagnetyczne zachowują się w niezwykły sposób. W tak zwanych metamateriałach elementy składowe mają rozmiary porównywalne z długością fali. W przypadku światła widzialnego chodzi o wielkości mierzone w nanometrach - setki razy mniejsze od średnicy ludzkiego włosa. Jeszcze niedawno taka precyzja pozostawała poza naszym zasięgiem, a sama natura sporadycznie mogła się nią pochwalić. Przykładem jest opal, kamień szlachetny, który dzięki mikroskopijnym kryształkom wywołującym interferencję światła mieni się wszystkimi kolorami tęczy. Teraz badania nad podobnymi strukturami przebojem wchodzą do optyki, przesuwając jej granice możliwości. Fizycy są w stanie produkować lepsze soczewki i urządzenia wykorzystywane na przykład w precyzyjnych technikach diagnostycznych - takich jak rezonans magnetyczny.